Zimny prysznic na inaugurację

Sierpień 5, 2019 by · Leave a Comment
Filed under: Bez kategorii 

azzsZ pewnością nie tak wyobrażały sobie powrót do ekstraligi kobiet piłkarki KKP Rem Marco Bydgoszcz. Mimo niezłego początku spotkania i wsparcia 600-osobowej publiczności, podopieczne Adama Górala uległy AZS-owi Wrocław aż 0:5 (0:3). Więcej

Piłkarski thriller we Wrocławiu na remis

Październik 17, 2015 by · Leave a Comment
Filed under: Bez kategorii 

Dariusz Stoński_1

W meczu 10. kolejki ekstraligi piłkarki KKP Bydgoszcz zremisowały we Wrocławiu z AZS-em 2:2 (2:0). Do przerwy bydgoszczanki prowadziły 2:0 po dwóch trafieniach Klaudii Wawer – w 18 i 21 minucie. Nieustępliwe akademiczki po przewie zdołały jednak doprowadzić do wyrównania.

Ekipa z grodu nad Brdą udała się na Dolny Śląsk bez Marty Ossowskiej, Oliwii Siemińskiej i Dominiki Łuczak, które z udziału w meczu wykluczyły kontuzje. W związku z tym w wyjściowej jedenastce miejsce Siemińskiej zajęła Magdalena Kałuzińska, zaś za Ossowską na nietypowej dla siebie pozycji środkowej pomocniczki (choć mającej zadania defensywne) zagrała Kamila Kamińska. Do składu po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją wróciła także Joanna Dudek.

Spotkanie we Wrocławiu od początku miało bardzo wyrównany przebieg. Skuteczniejsze były jednak bydgoszczanki. Wynik meczu otworzyła w 18 minucie precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego Klaudia Wawer i w szeregach KKP zapanowała prawdziwa euforia. Trzy minuty później była ona jeszcze większa, bowiem przyjezdne podwyższyły prowadzenie. Pięknym uderzeniem z ok. 25 metrów popisała się ponownie Wawer i bramkarka AZS-u Anna Bocian była bez szans. Z mniej pozytywnych wiadomości warto odnotować kontuzję Kamili Kamińskiej, za którą w 28 minucie na placu gry pojawiła się Justyna Siwek. W końcówce pierwszej połowy bardziej aktywne w ofensywie były podrażnione wrocławianki, jednak bez zarzutu spisywały się obrończynie KKP i Anna Palińska w bramce. Na boisku toczyła się bardzo zacięta rywalizacja, a kibice oglądali dobre i emocjonujące spotkanie.

Jeszcze ciekawiej było po zmianie stron, gdzie walka toczyła się cios za cios. Gdy sytuację bramkową stworzyły wrocławianku, to natychmiast odpowiadały podopieczne Mariusza Raczkowskiego. I na odwrót. W 51 minucie AZS zdobył bramkę kontaktową. Uderzając z dużego kąta, futbolówkę w bramce Palińskiej zmieściła Dominika Grabowska. W odpowiedzi groźnie uderzyła Kornelia Okoniewska z boku pola karnego, a Anna Bocian obroniła z trudem. Chwilę później sam na sam wychodziła Adrianna Szlendak, jednak sędzia przerwała akcję i wróciła do wcześniejszego faulu na Klaudii Wawer. W 56 minucie Kornelia Okoniewska po błędzie stoperki AZS-u w sytuacji sam na sam uderzyła nieznacznie ponad poprzeczką. Kiedy mogło się wydawać, że bydgoszczanki są na najlepszej drodze do trzeciej bramki, gola wyrównującego zdobyły akademiczki. Po uderzeniu z dystansu Marii Zbyrad piłka odbiła się rykoszetem i przy słupku trafiła do bramki strzeżonej przez Palińską. Podbudowane bramką gospodynie raz po raz nękały defensywę KKP, ale spotykało się to z natychmiastową odpowiedzią naszych zawodniczek. W 72 minucie strzał z rzutu wolnego Klaudii Wawer wybroniła golkiperka AZS-u, a za moment Justyna Siwek oko w oko z bramkarką uderzyła obok słupka. Emocje na stadionie przy ul. Mianowskiego zaczęły sięgać zenitu. Na 13 minut przed końcem spotkania Kornelia Okoniewska ponownie będąc sam na sam z bramkarką trafiła wprost w nią. Dobitka również padła łupem bramkarki wrocławianek.

Dramaturgii końcówce spotkania dodał fakt, iż sędzia do regulaminowego czasu gry doliczyła aż 6 minut! W tym czasie ze strony bydgoszczanek bramce rywalek poważnie zagroziła rezerwowa Wiktoria Warszawska (obok słupka), ale najwięcej działo się w polu karnym KKP. Najpierw piłkę z linii bramkowej wybiła Anna Pawłowska, a następnie groźny strzał z pięciu metrów obroniła Palińska. Wreszcie jednak zabrzmiał ostatni gwizdek i zakończyło się to pełne emocji i trzymające w napięciu ostatnich sekund spotkanie. Kto był w sobotnie popołudnie na stadionie we Wrocławiu z pewnością nie żałuje.

„Punkt zdobyliśmy dzisiaj po mega walce. Po stronie drużyny gospodarzy były umiejętności i doświadczenie, ale walka była po naszej stronie. Żałuję, że nie dowieźliśmy tego prowadzenia do końca. Remis uważam jednak za sprawiedliwy, ponieważ mogliśmy ten mecz wygrać, ale również przegrać. Zmarnowaliśmy co najmniej trzy sytuacje stuprocentowe. Mecz był na pewno fajnym widowiskiem dla kibiców. Nie ma co marudzić, bo zdobyliśmy punkt na wyjeździe, na zawsze trudnym wrocławskim terenie i trzeba to szanować. Wierzę, że mecz z AZS-em był takim przełomowym, bo naprawdę mieliśmy dziś na boisku prawdziwy zespół. Brawo!” – ocenił po końcowym gwizdku Szymon Kowalik, wiceprezes KKP.

10. kolejka ekstraligi kobiet
AZS Wrocław – KKP Bydgoszcz 2:2 (0:2)
Dominika Grabowska 51’, Maria Zbyrad 65′ – Klaudia Wawer 18’ (wolny), 21’

KKP: Palińska – Dudek (66’ Krępeć), Lewandowska, Daleszczyk, Pawłowska – Kałuzińska, Kamińska (28’ Siwek, 87’ Warszawska), Wawer, Raczkowska – Okoniewska – Szlendak
rezerwowe (nie zagrały): Rosińska, Brzykcy

żółte kartki: Grabowska, Wróblewska – Dudek, Lewandowska
sędziowała: Patrycja Marek (Śląski ZPN)

fot. Dariusz Stoński/archiwum

KKP jedzie do Wrocławia. Zagrają także rezerwy

Październik 16, 2015 by · Leave a Comment
Filed under: Bez kategorii 

azs123

W spotkaniu 10. kolejki ekstraligi piłkarki KKP Bydgoszcz zmierzą się na wyjeździe z AZS Wrocław. Akademiczki zajmują aktualnie 8. lokatę z dorobkiem dziesięciu punktów. Bydgoszczanki z kolei z czterema „oczkami” plasują się na przedostatniej, 11. pozycji. W poprzednim sezonie w ligowych starciach z wrocławiankami KKP zanotował porażki 1:3 i 2:4. Zwyciężył z kolei (2:1) w meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski.

Początek spotkania we Wrocławiu w sobotę, 17 października o godz. 15.00.

W nadchodzący weekend pojedynek o ligowe punkty stoczą także piłkarki WSG/KKP II Bydgoszcz. Ich rywalem będzie GSS Grodzisk Wielkopolski. Mecz odbędzie się w niedzielę, 18 października na Stadionie Miejskim przy ul. Słowiańskiej. Pierwszy gwizdek o godz. 11.00

fot. Dariusz Stoński

Porażka z AZS-em

Maj 24, 2015 by · Leave a Comment
Filed under: Bez kategorii 

EKSTRALIGA LOGO

W meczu 19. kolejki ekstraligi KKP Bydgoszcz uległ we Wrocławiu miejscowemu AZS-owi 2:4.

AZS Wrocław -KKP Bydgoszcz 4:2 (1:0)
Bramki dla KKP:
Anna Lewandowska 52’, Natalia Makowska 87’

KKP: Palińska – Pawłowska, Mrozek (82’ Zakrzewska), J. Daleszczyk, Kamińska -Babińczuk (46’ Brzykcy), Machnacka (73’ Krępeć), Lewandowska, Raczkowska – Sieradzka, Makowska

żółte kartki: Lewandowska, Makowska

Po bezbarwnych 40 minutach, w 41 brak zdecydowania naszych zawodniczek wykorzystał AZS Wrocław i po trafieniu Oliwii Maciukiewicz wysforował się na prowadzenie. Dwie minuty później Ilona Raczkowska zdecydowała się na przelobowanie bramkarki, jednak zrobiła to minimalnie niecelnie (ponad bramką). Druga stracona bramka (w 50 minucie) podziałała mobilizująco na bydgoszczanki, które już dwie minuty później po uderzeniu Anny Lewandowskiej z woleja strzeliły bramkę kontaktową. Dwukrotnie Raczkowska oraz Makowska mogły doprowadzić do remisu. W 72 minucie nasz zespół stracił trzecią bramkę po kontrowersyjnej decyzji sędziowskiej – piłkę ręką na naszej połowie przyjęła wrocławianka i po dośrodkowaniu gospodynie podwyższyły wynik meczu. Nie mający nic do stracenia trener Mariusz Raczkowski zagrał ryzykownie na trójkę napastniczek zostawiając w defensywie trzy obrończynie. W 87 minucie Natalia Makowska strzeliła drugiego gola dla naszego zespołu. W 95 minucie akademiczki ustaliły wynik spotkania na 4:2. W meczu z wrocławiankami trener Raczkowski nie mógł skorzystać z Gabrieli Daleszczyk, która tydzień temu naderwała więzadło piszczelowe i w tym sezonie prawdopodobnie nie zobaczymy jej już na boisku.

Mariusz Raczkowski po spotkaniu: „Chciałem podziękować moim zawodniczkom za walkę do końca. Dostaliśmy bramkę do szatni, wyszliśmy na drugą połowę i po pięciu minutach dostaliśmy drugą. Gdzieś nam ucieka koncentracja. Ta druga bramka ustawiła spotkanie, ale podziałała mobilizująco na mój zespół, który natychmiast odpowiedział. Kapitan zespołu dała nam nadzieję i sygnał do walki. Szkoda niewykorzystanych sytuacji Raczkowskiej i Makowskiej w następnym kwadransie gry. Trzeba też przyznać, że gospodynie miały sytuacje i Anka Palińska ratowała nas przed utratą bramki. Do końca meczu walczyliśmy o zwycięstwo, ale zabrakło nam czasu, bo czwarta bramka to konsekwencja naszego odkrycia się. Chciałem zapytać sędzi, co dzisiaj musiała zrobić Sieradzka, żeby odgwizdać na niej faul? Rywalki się na niej wieszały, a gwizdek nie zabrzmiał. Uważam, że druga połowa mogła się podobać zgromadzonej publiczności. Były emocje, była walka i co najważniejsze – były bramki. Stworzyliśmy dobre widowisko. Gratuluję zwycięstwa gospodyniom, które były dzisiaj bardziej skuteczne.”

Następna strona »

Featured Ad
Marquee Powered By Know How Media.