Piłkarski thriller we Wrocławiu na remis

Październik 17, 2015 by
Filed under: Bez kategorii 

Dariusz Stoński_1

W meczu 10. kolejki ekstraligi piłkarki KKP Bydgoszcz zremisowały we Wrocławiu z AZS-em 2:2 (2:0). Do przerwy bydgoszczanki prowadziły 2:0 po dwóch trafieniach Klaudii Wawer – w 18 i 21 minucie. Nieustępliwe akademiczki po przewie zdołały jednak doprowadzić do wyrównania.

Ekipa z grodu nad Brdą udała się na Dolny Śląsk bez Marty Ossowskiej, Oliwii Siemińskiej i Dominiki Łuczak, które z udziału w meczu wykluczyły kontuzje. W związku z tym w wyjściowej jedenastce miejsce Siemińskiej zajęła Magdalena Kałuzińska, zaś za Ossowską na nietypowej dla siebie pozycji środkowej pomocniczki (choć mającej zadania defensywne) zagrała Kamila Kamińska. Do składu po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją wróciła także Joanna Dudek.

Spotkanie we Wrocławiu od początku miało bardzo wyrównany przebieg. Skuteczniejsze były jednak bydgoszczanki. Wynik meczu otworzyła w 18 minucie precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego Klaudia Wawer i w szeregach KKP zapanowała prawdziwa euforia. Trzy minuty później była ona jeszcze większa, bowiem przyjezdne podwyższyły prowadzenie. Pięknym uderzeniem z ok. 25 metrów popisała się ponownie Wawer i bramkarka AZS-u Anna Bocian była bez szans. Z mniej pozytywnych wiadomości warto odnotować kontuzję Kamili Kamińskiej, za którą w 28 minucie na placu gry pojawiła się Justyna Siwek. W końcówce pierwszej połowy bardziej aktywne w ofensywie były podrażnione wrocławianki, jednak bez zarzutu spisywały się obrończynie KKP i Anna Palińska w bramce. Na boisku toczyła się bardzo zacięta rywalizacja, a kibice oglądali dobre i emocjonujące spotkanie.

Jeszcze ciekawiej było po zmianie stron, gdzie walka toczyła się cios za cios. Gdy sytuację bramkową stworzyły wrocławianku, to natychmiast odpowiadały podopieczne Mariusza Raczkowskiego. I na odwrót. W 51 minucie AZS zdobył bramkę kontaktową. Uderzając z dużego kąta, futbolówkę w bramce Palińskiej zmieściła Dominika Grabowska. W odpowiedzi groźnie uderzyła Kornelia Okoniewska z boku pola karnego, a Anna Bocian obroniła z trudem. Chwilę później sam na sam wychodziła Adrianna Szlendak, jednak sędzia przerwała akcję i wróciła do wcześniejszego faulu na Klaudii Wawer. W 56 minucie Kornelia Okoniewska po błędzie stoperki AZS-u w sytuacji sam na sam uderzyła nieznacznie ponad poprzeczką. Kiedy mogło się wydawać, że bydgoszczanki są na najlepszej drodze do trzeciej bramki, gola wyrównującego zdobyły akademiczki. Po uderzeniu z dystansu Marii Zbyrad piłka odbiła się rykoszetem i przy słupku trafiła do bramki strzeżonej przez Palińską. Podbudowane bramką gospodynie raz po raz nękały defensywę KKP, ale spotykało się to z natychmiastową odpowiedzią naszych zawodniczek. W 72 minucie strzał z rzutu wolnego Klaudii Wawer wybroniła golkiperka AZS-u, a za moment Justyna Siwek oko w oko z bramkarką uderzyła obok słupka. Emocje na stadionie przy ul. Mianowskiego zaczęły sięgać zenitu. Na 13 minut przed końcem spotkania Kornelia Okoniewska ponownie będąc sam na sam z bramkarką trafiła wprost w nią. Dobitka również padła łupem bramkarki wrocławianek.

Dramaturgii końcówce spotkania dodał fakt, iż sędzia do regulaminowego czasu gry doliczyła aż 6 minut! W tym czasie ze strony bydgoszczanek bramce rywalek poważnie zagroziła rezerwowa Wiktoria Warszawska (obok słupka), ale najwięcej działo się w polu karnym KKP. Najpierw piłkę z linii bramkowej wybiła Anna Pawłowska, a następnie groźny strzał z pięciu metrów obroniła Palińska. Wreszcie jednak zabrzmiał ostatni gwizdek i zakończyło się to pełne emocji i trzymające w napięciu ostatnich sekund spotkanie. Kto był w sobotnie popołudnie na stadionie we Wrocławiu z pewnością nie żałuje.

„Punkt zdobyliśmy dzisiaj po mega walce. Po stronie drużyny gospodarzy były umiejętności i doświadczenie, ale walka była po naszej stronie. Żałuję, że nie dowieźliśmy tego prowadzenia do końca. Remis uważam jednak za sprawiedliwy, ponieważ mogliśmy ten mecz wygrać, ale również przegrać. Zmarnowaliśmy co najmniej trzy sytuacje stuprocentowe. Mecz był na pewno fajnym widowiskiem dla kibiców. Nie ma co marudzić, bo zdobyliśmy punkt na wyjeździe, na zawsze trudnym wrocławskim terenie i trzeba to szanować. Wierzę, że mecz z AZS-em był takim przełomowym, bo naprawdę mieliśmy dziś na boisku prawdziwy zespół. Brawo!” – ocenił po końcowym gwizdku Szymon Kowalik, wiceprezes KKP.

10. kolejka ekstraligi kobiet
AZS Wrocław – KKP Bydgoszcz 2:2 (0:2)
Dominika Grabowska 51’, Maria Zbyrad 65′ – Klaudia Wawer 18’ (wolny), 21’

KKP: Palińska – Dudek (66’ Krępeć), Lewandowska, Daleszczyk, Pawłowska – Kałuzińska, Kamińska (28’ Siwek, 87’ Warszawska), Wawer, Raczkowska – Okoniewska – Szlendak
rezerwowe (nie zagrały): Rosińska, Brzykcy

żółte kartki: Grabowska, Wróblewska – Dudek, Lewandowska
sędziowała: Patrycja Marek (Śląski ZPN)

fot. Dariusz Stoński/archiwum

Komentarze

Zapraszamy do dodawania komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

Featured Ad
Marquee Powered By Know How Media.